Patrz w przód

Patrz w przód. Waśnie się zacierają. Nikt nikogo nie gani. Choroby i cierpienia znikają. Bliscy z uśmiechem bez bólu. Dalsi zatarli się w biegu. Bieg przestaje być modny. Moda ta sama tylko z łatą na ramieniu. Kołnierz tak samo wytarty. Westchnąć tylko po co? Pytania padają na wprost prawdzie. Te nogi już mnie nie poniosą. … Read more

Dłoń całuję

Dłoń całuję. I już złączeni. Takt nawet pasuje na taką frywolność. Zjednani i oczami i uśmiechem złączeni. Głowę mi złóż, na parkiecie i tak mało dusz. Nigdy więcej nie mów mi tak. Jak bardzo zbłądził Świat.