11.
– Zwinę koc i do sklepu. Zakupy okazały się samą przyjemnością. Mały sklepik z warzywami, po drodze rybka wędzona i kilka butelek wina. Z czego sklepik z warzywami był oblegany przez wybierających później kolejka do kasy i długie oczekiwanie, ryba wędzona była tylko makrela jeszcze pakowana próżniowo, wina jak zwykle mało i jeszcze wybór, wziąłem … Read more