4.

Odwrócę się żeby już tak się nie gapiły. Tylko po trochu się przesunąć i dalej sobie masuję trochę odcinek krzyżowy. Miednicę jak ktoś nazwał to szkoda, że nie balia. Nacisnę tu trochę kiedyś mówiła, że dół pleców boli. Wyciągnę nogę i kurna jak zdrętwiałem.

– Hmm… Co robisz?

– O obudziłaś się. Chciałem się przesunąć by jeszcze plecy u dołu pomasować.

– Teraz to masuj przód.

Super super. Położyła się przodem do słońca. Te krągłości.

– Mogła byś trochę ciałka złapać.

– Nie gadaj. Masuj.

Dobra to od czego zacząć? Jejku teraz to odpływam, posiedzę chwilę i się popatrzę, nasmaruje dłoni i gdzieś tam rozsmaruję. Brzuszek i boki i dekolt i dekolt, oczu nie mogę oderwać, widziałem Ją tyle razy i nadal przyciągają te wypukłości. Bikini przy Niej to inne wygląda jakby nosiły po mamie albo babci barchany jakieś zakładają. Jaka Ona piękna.

– Zacznij od dekoltu.

Po trochu żeby każdy centymetr posmarować. W słońcu lśni po prostu lśni. Przesunę się na bok jakby znów usnęła. Jeszcze w dodatku te mrowienie za chwilę powinno przejść. Delikatnie palce przesuwam po skórze, olejek nabłyszcza, niesamowity widok. Kiedyś wysmarowaliśmy się olejkiem i kochaliśmy się. Byłem w Niej i jeszcze masowałem całe ciało jak Ona to lubiła. Znów chwile przypominania sobie jak to kiedyś. Czas powinien być dla Nas łaskawszy może gdyby nie dzieci byśmy nadal tak sobie używali czasu i razem błogo ucztowali z kawałka swojego ciała, radośni i pełni rozkoszy. Pierwsze dziecko niezapowiedziane jak kolejne, nie używaliśmy niczego chcieliśmy żeby jak będzie to po prostu, żeby zdrowe było. Godziny uciech w łóżku, wspólne posiłki zamieniły się w nerwy, strasznie Ją wszystko denerwowało. Chciałem jakoś pomóc być podporą jednak w latach się okazało, że wcale tego nie potrzebowała. Pani samowystarczalna. Przypominam sobie uciecha z dnia na dzień przeszła w martwienie się i brak wszystkiego. Spokoju potrzebowała, jakieś non stop zachcianki. Mnie jakoś omijała. Zarówno przy pierwszym jak i kolejnym. Była mi przeszkodą na drodze do spełnienia się Naszych wyuzdanych pragnień. Mieliśmy odgrywać jakieś scenki i kochać się tygodniami. Znów ten egoista. Mało wtedy o Niej myślałem praca i praca. Z dnia na dzień czułem, że się oddalamy. Ja przy swoim komputerze Ona gdzieś z głową w oddali. Często wtedy się sprzeczaliśmy, kłótnia o byle co z mojej perspektywy czy to ma być tak czy inaczej i żeby się o to kłócić jak nie o sprzątanie i dokładniejsze ścierani i w dodatku posądzanie mnie, że na niczym mi nie zależy, że tylko praca i nie mam dla niej czasu, gdzie ja organizowałem jakieś przyjęcia, żeby znajomi przychodzili, rodzina, żebyśmy z tym wszystkim nie byli sami sobie. Uważałem, że spotkania dobrze Nam zrobią, zbliżymy się do siebie w jakiś sposób. Później mi wypominała, że nie miałem dla Niej czasu tylko znajomi byli najważniejsi, kiedy ja tylko chciałem żeby z kimś porozmawiała, czas miała dla innych nie siedziała zapatrzona w sprzątanie, jakieś zakupy, czy odmalowywanie pokoju. Chciałem znów Ją szczypać za pośladki i żeby to Jej się podobało, zamiast zostaw Mnie. Byłem odpowiedzialny za całe zło na Świecie. Nigdy mi nie powiedziała o co tak naprawdę Jej chodziło. Gdzieś przeczytałem, że może hormony, demencja i jakiś nowotwór mózgu. Można się przerazić. Tak bardzo chciałem, żeby się do mnie zbliżyła, seks poszedł w zapomnienie, nawet przestała się w nocy do mnie przytulać. Ja zacząłem prawie każdej nocy to później, że Jej gorąco i żebym się przesunął. Ile nocy nie przespałem do takiego stopni, że była prawie cały czas w domu, a ja myślałem, że ma kochanka i mnie zdradza. Jakie to były pochrzanione czasy.

Leave a Comment