Jak to jest ze zmysłem szóstym…

Jak to jest ze zmysłem szóstym, piątym, siódmym, ósmym tyle ich… – Jest taka jedna tam stoi, dużo kolegów ma, same ciacha, myślisz, że coś zrozumieją? – Wątpię. – To do ataku. Jedna taka samotna, kolegów, znajomych, wśród mężczyzn dużo, jednak samotna. Czym się kieruje, co Nią tak naprawdę pcha w ramiona tylu mężczyzn? To, … Read more

11.

– Zwinę koc i do sklepu. Zakupy okazały się samą przyjemnością. Mały sklepik z warzywami, po drodze rybka wędzona i kilka butelek wina. Z czego sklepik z warzywami był oblegany przez wybierających później kolejka do kasy i długie oczekiwanie, ryba wędzona była tylko makrela jeszcze pakowana próżniowo, wina jak zwykle mało i jeszcze wybór, wziąłem … Read more

10.

Pamiętam jak było na początku. Każdą chwilę wypełniałem sobą. Dopiero co zaczęliśmy mieszkać razem, pełno mnie było to tu to tam wszędzie. Wychodziła do toalety czekałem, by chwilę wyczuć i szedłem pod głupim pretekstem, nawet sikałem pod pretekstem, by tylko popatrzeć jak się maluje, przegląda w lustrze, patrzy na siebie, spogląda to z jednej to … Read more

9.

Toalety na plaży przesiąknięte nadmiarem uczuć do chwil napięcia i wytężenia. Ulżyć sobie bym chciał. Ten zapach i otoczenie, nie dam rady. Tylko potrzeba i wyjść stąd. Obejrzeć się tylko czy czymś się nie umazałem. – Już jestem. Chyba śpi. Kładę się odwróciła twarz w moją stronę, mały buziak z wrażeniami z przebytych chwil w … Read more

Patrz w przód

Patrz w przód. Waśnie się zacierają. Nikt nikogo nie gani. Choroby i cierpienia znikają. Bliscy z uśmiechem bez bólu. Dalsi zatarli się w biegu. Bieg przestaje być modny. Moda ta sama tylko z łatą na ramieniu. Kołnierz tak samo wytarty. Westchnąć tylko po co? Pytania padają na wprost prawdzie. Te nogi już mnie nie poniosą. … Read more

Sprawozdania wieloletnie

Sprawozdania wieloletnie, tylko bez procentów, roczne to wiadomo nie ma co wnioskować. – Wszystko zgodnie z planem. – Większa część spłaca i planowo tak jak przykazali. – Część trochę gorzej, mało spłaca, ale planowo tak jak przykazali. – Część nakradła i unika kontaktu. Czyli od lat nic się nie zmienia.

Dłoń całuję

Dłoń całuję. I już złączeni. Takt nawet pasuje na taką frywolność. Zjednani i oczami i uśmiechem złączeni. Głowę mi złóż, na parkiecie i tak mało dusz. Nigdy więcej nie mów mi tak. Jak bardzo zbłądził Świat.

Śpieszy mi się przepuści mnie

– Śpieszy mi się przepuści mnie. – Nie. – Mam tylko jedną dwie rzeczy. – Ja mogę zaprosić do kolejki i znajomych Panią z dzieckiem i księdza i drużbę z zza rogu. Czekaj na czas przeznaczenia do zapłaty, przynajmniej za te dwie czy nawet jedną rzecz.

8.

Senny się zrobiłem. Słońce już trochę mniej pali twarz. Kiedy Ona, w ogóle to się wydarzyło, kiedy nastąpiła ta chwila beztroski. Zapominam po co tu jesteśmy mieliśmy wypoczywać i relaksować się w słońcu. Na chwilę zapomnę po co tu jestem po co mi to wszystko gdzie ja miałem głowę tak się w Niej zatracić na … Read more

7.

Od dawna nie czułem się tak błogo. Patrzę i chciałbym przecierać oczy ze zdumienia, kilka łez mi spłynęło jaka piękna to chwila. Oddycha spokojnie przez chwilę może ułamek sekundy widziałem lekki uśmiech na Jej twarzy. Nadal głęboko oddycha, żeby nie gapie bym powtórzył tym razem moje usta złączyły by się z Jej wargami. Po południu … Read more