5.

Wziąć oddech i już nie rozmyślać tylko wprowadzam się w nastrój cierpiętnika i jeszcze będę Jej coś wypominał co skutkuje tylko kłótnią, a teraz to już nic nie zmieni. Głupi byłem, że wiele rzeczy nie mówiłem wprost jak coś widziałem jak była w dołku, a ja wszędzie widziałem zawiść, zazdrość, zdradę, lekkomyślność, brak poszanowania, brak szacunku, brak jakiejś bliskości i ciągłe oddalanie się. Znów się nakręcam jak jakiś stary zegar jeszcze tylko żebym co godzinę zaczął Jej kukać jak to mi “zniszczyła życie”. Muszę przestać, aż zapomniałem po co właściwie rozsmarowuje olejek. Odpocząć od myślenia, gdzie to słońce popatrzę trochę sam się posmaruje i odetchnę w blasku słońca.

– Czemu przestałeś?

– Zamyśliłem się i się zdenerwowałem.

– Czym? Dzieci już mało dzwonią o pieniądze 🙂

🙂 nie dzieci. Zacząłem przypominać sobie chwilę, w których byliśmy jak nastolatki rządni wrażeń i odkrywaliśmy cały czas w sobie coś nieznanego.

– Aż tak sobie zacząłeś przypominać. Już nie myśl, wsmarowuj w stopy.

– A te latawce to żebyś trochę ciałka złapała.

– Nie myśl już bo zaczynasz coś kombinować.

– Chciałbym przeżywać znów chwilę jak jeszcze dzieci nie mieliśmy, a one te chwile nam odebrały i tylko gonitwa i brak snu.

– Pomasuj pośladki.

– Yyy super.

Ludzi trochę jeszcze jest to nawet lepiej będą się musieli odwrócić bo cały czas Nas obserwują. Trochę odsłonię.

Leave a Comment